Podczas pogoni za wielkim czerwiem obraz nagle łapie milisekundowe przycięcia, co przy precyzyjnym unikaniu ataków jest po prostu zabójcze. Domyślne timingi G.Skill Trident Z Neo DDR5 6400 przy ogromnej ilości danych środowiskowych powodują, że opóźnienie kontrolera pamięci skacze w przedziale 72-85 ns, przez co frame time wystrzeliwuje z 12 ms do 35 ms. Na początku próbowałem odpalić tryb najwyższej wydajności w systemie, ale to tylko podbiło temperaturę RAM-u do 65°C, a stuttering został, co było mega frustrujące. W końcu wszedłem do BIOS -> Advanced -> Memory Timing i ręcznie docisnąłem główne opóźnienia do 32-38-38-76, a napięcie VDD podbiłem z 1,35 V na 1,40 V. W HWiNFO widziałem, jak opóźnienia spadły do 62-68 ns, a gra zaczęła płynąć. Co ciekawe, pierwsza próba z agresywnym tRFC skończyła się randomowymi restartami, dopóki nie poluzowałem tej wartości do 520 cykli. Teraz temperatury trzymają się w normie 52-58°C, a w testach obciążeniowych krzywa odczytu i zapisu jest gładka, z frame time stabilnym na poziomie 11,2-13,5 ms Ostatnia aktualizacja2026-03-09 14:58:23。

Kiedy odpalam potężne skille obszarowe, obraz nagle łapie taką dziwną zwiechę, że w dynamicznej walce jest to po prostu niegrywalne. Okazało się, że domyślny scheduler na Biostar B650MT przy dużym obciążeniu wyrzuca kluczowe zadania na rdzenie energooszczędne, przez co opóźnienia głównego wątku skaczą w przedziale 22-38 ms. Na początku próbowałem odpalić tryb 'Najwyższa wydajność' w Windowsie, ale to była kompletna strata czasu – przycinki zostały, a temperatura CPU wystrzeliła do 91 stopni Celsjusza, co tylko mnie zirytowało. Dopiero gdy użyłem zewnętrznego narzędzia do zarządzania procesami i wymusiłem przypisanie gry do rdzeni wysokiej wydajności (P-Core), a w BIOSie wyłączyłem automatyczne uśpienie rdzeni, sytuacja się zmieniła. W RTSS czas generowania klatki spadł z 15-42 ms do stabilnych 10-13 ms. Co ciekawe, kiedy na start próbowałem całkowicie wyłączyć rdzenie E-Core, system zaczął strasznie mulić przy otwartej przeglądarce w tle. Dopiero ograniczenie liczby aktywnych rdzeni do 4 przywróciło stabilność. Teraz temperatury trzymają się w ryzach 68-74 stopni Celsjusza. Po testach obciążeniowych widzę, że rozkład zadań jest równy, a ustawienia zostały zapisane na stałe Ostatnia aktualizacja2026-03-14 11:23:50。

Przy szybkich seriach ataków obraz nagle łapie takie milisekundowe zamrożenia, co w grach akcji jest po prostu nie do zniesienia. Sprawdziłem w logach, że napięcie rdzenia w Gainward RTX 5070 Ti Snow Step OC 2.0 przy skokach obciążenia lata szalenie między 0,95V a 1,08V, przez co czas generowania klatki (frame time) skacze z 8ms do 32ms. Na początku próbowałem zablokować maksymalny pobór mocy w panelu sterowania, ale to była kompletna strata czasu – przycięcia zostały, a temperatura rdzenia wystrzeliła do 82°C, co mnie mocno zirytowało. Dopiero gdy użyłem MSI Afterburner i ustawiłem offset napięcia na +0,03V oraz zmodyfikowałem krzywą wentylatorów tak, by przy 60°C wchodziły na 85% obrotów, sytuacja się zmieniła. W RTSS widać teraz, że frame time trzyma się sztywno w przedziale 7-11ms, a płynność jest nieporównywalnie lepsza. Co ciekawe, pierwsza próba agresywnego OC o 100MHz skończyła się natychmiastowym czarnym ekranem i restartem kompa, dopóki nie cofnąłem zegarów i nie podbiłem napięcia. Teraz temperatura oscyluje w granicach 65-71°C, a wykresy w OCCT są gładkie jak tafla lodu, z frame time stabilnym na poziomie 7-11ms Ostatnia aktualizacja2026-03-13 08:30:58。

Podczas walki z finałowym bossem obraz zaczął rwać w najmniej odpowiednich momentach, co przy konieczności precyzyjnego parowania jest po prostu nie do przyjęcia. Standardowy profil wentylatorów w Jonsbo CR-1400 ARGB kompletnie nie radzi sobie z nagłymi skokami poboru mocy – w HWiNFO widziałem, jak temperatura rdzenia w sekundę skacze z 62,0°C do 94,0°C, co natychmiast odpala thermal throttling. Na początku próbowałem na siłę zablokować taktowanie rdzenia w sofcie, ale skończyło się to szybkim Blue Screenem i restartem kompa, co tylko mnie sfrustrowało. W końcu wszedłem do BIOS -> Advanced -> Monitor i ręcznie zdefiniowałem krzywą PWM: przy 65,0°C ustawiłem 70% obrotów, a powyżej 85,0°C wentylator wchodzi na pełne 100%. Dzięki temu w HWiNFO temperatury ustabilizowały się w przedziale 76,0-82,0°C, a czas generowania klatek spadł z rozpiętości 16-42 ms do stabilnych 11-15 ms. Co ciekawe, po pierwszej zmianie zauważyłem irytujące wibracje przy niskich obrotach, które zniknęły dopiero po wymianie podkładek silikonowych. Teraz rdzeń trzyma stabilne 72,0-78,0°C. Po trzech godzinach stres-testów taktowanie nie drgnęło, a ustawienia zapisały się na stałe Ostatnia aktualizacja2026-03-07 15:05:50。

Kiedy moja wioska zaczęła w końcu rosnąć, obraz zaczął łapać takie dziwne, rytmiczne przycięcia, co przy szybkim zoomowaniu mapy jest po prostu niegrywalne. Problem polega na tym, że Intel Core i5 14600KF przy obliczeniach AI dla tłumu mieszkańców gubi się w szeregowaniu i wrzuca kluczowe wątki na E-Core, przez co czas generowania klatki w RTSS skakał jak szalony w przedziale 25-42 ms. Na początku próbowałem odpalić w Windowsie tryb 'Najwyższa wydajność', ale to była kompletna strata czasu – klatkowanie zostało, a temperatura CPU wystrzeliła do 92°C, co tylko mnie sfrustrowało. Ostatecznie użyłem zewnętrznego narzędzia do przypisywania rdzeni i wymusiłem działanie głównego procesu gry tylko na P-Core, a w BIOSie wyłączyłem automatyczne usypianie rdzeni efektywnościowych. Wtedy w RTSS zobaczyłem, że czas generowania klatki spadł do stabilnych 11-14 ms i gra w końcu 'płynie'. Co ciekawe, jak na początku całkowicie wyłączyłem E-Core, to przeglądarka w tle zaczęła mulić, więc musiałem zostawić dokładnie 4 rdzenie E-Core, żeby system był stabilny. Teraz temperatury trzymają się w ryzach 72-78°C, a wszystko śmiga bez zacięć Ostatnia aktualizacja2026-03-10 20:47:56。

Powrót na górę