Optymalizacja NVMe w Ghostwire: Tokyo na Colorful H610M
Próba odpalenia takiego tytułu na budżetowej płycie to była walka o przetrwanie. Przy każdym szybkim obrocie kamery obraz zamieniał się w pokaz slajdów na 0.2 sekundy. GamePP pokazywał, że Queue Depth NVMe to żałosne 2-4, przez co żądania danych stały w gigantycznej kolejce. Przerzuciłem grę na dysk SATA i było jeszcze gorzej – loadingi wzrosły z 15 do 45 sekund, co było jakimś żartem. W końcu wszedłem w GamePP NVMe Queue Depth Config, wymusiłem wzrost z 32 na 128 i włączyłem wymuszanie odświeżania cache zapisu. W CrystalDiskMark odczyt 4K skoczył z 32MB/s na 55-62MB/s, a zacięcia w mieście zniknęły.